Wsparcie » Twój WordPress » Szablony do WordPressa

Viewing 15 replies - 1 through 15 (of 35 total)
  • Witaj,
    szczerze mówiąc blog nie zachęca grafiką. Pomysł i cel szczytny, ale polecam jeszcze popracować nad jego realizacją.

    Osobiście wyłączył bym te komentarze na dole.

    Pozdrawiam

    Wziąłem sobie Twoją uwagę do serca i zmieniłem lekko layout. Czy uważasz, że teraz chociaż troche prezentuje się lepiej?

    Ten jest zdecydowanie lepszy. 🙂

    a mnie on się nie podoba:( liczę na rozwój strony i szablony dobrej jakości 🙂 3mam kciuki 😉

    Twój regulamin jest niezgodny z licencją GPL. Nie możesz zabronić ludziom usuwania Twojego linku ze stopki. Co najwyżej możesz ich ładnie poprosić, ale zabraniając im tego łamiesz prawo, a tym samym WordPress dla Ciebie automatycznie staje się oprogramowaniem z zastrzeżonymi prawami autorskimi, czyli nie masz prawa go używać.

    Open source ma swoje zalety, ale też i ograniczenia. Jeśli dajesz lub sprzedajesz innym produkt oparty na WordPressie to musi to być na licencji GPL.

    @sylwia: autor szablonu może go udostępnić na innej licencji, nie łamiąc przy tym licencji WordPress’a. Wynika to z faktu, że dany utwór (w tym przypadku projekt graficzny) może zostać użyty nie tylko z WP.

    lamentikus

    (@lamentikus)

    Dodałem dzisiaj 10 nowych szablonów. Zachęcam do ściągania 🙂

    @marcin: może udostępnić na innej licencji elementy graficzne szablonu oraz plik css, ale php musi być na licencji GPL.

    W zeszłym roku była wielka afera, bo WordPress zagroził sądem wszystkim dużym producentom szablonów, i w końcu wszyscy, nawet Thesis, który krzyczał najgłośniej, przeszli na GPL. Tak doradzili im wysoko opłacani prawnicy, bo nikt jeszcze nie wygrał w sądzie z GPL lub CC.

    Zakładam, że link w stopce to element php.

    Hm…Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, aby używając PHP tworzyć szablony. Z tego co mi wiadomo ten język programowania służy raczej nie do prezentowania wyglądu strony, tylko jej funkcjonalności.

    W każdym jednak razie w moich szablonach jest tylko i wyłącznie HTML, CSS, JAVA, i pliki graficzne.

    WOW, zastanawiam się teraz czyje właściwie są te szablony, które dystrybuujesz, bo trudno mi uwierzyć, że sam nie wiesz co jest w szablonie Twojej produkcji. Ściągnęłam pierwszy z brzegu i widzę tam kilkadziesiąt plików php, a w pliku footer.php znajduje się ten link, którego nie pozwalasz usunąć. Widzisz, choć teoretycznie zrobienie szablonu WP za pomocą samego css jest możliwe, w praktyce rzadko komu to się udaje. Twoje szablony zwyczajnie nie działałyby z WordPressem gdybyś nie użył plików php. A tą Javę to niby z jakiego pliku przywołujesz?

    Powiem tak: WordPress jest za darmo, bo dziesiątki tysięcy ludzi na świecie godzą się go współtworzyć za darmo. A robią to dlatego, że licencja open source gwarantuje im 1.) współwłasność 2.) niemożność zastrzeżenia WordPressa prawami autorskimi przez żadną osobę.

    Kiedy nakładasz prawo autorskie na pliki, które są pochodnymi WP, to przywłaszczasz sobie naszą własność i pracę dziesiątek tysięcy ludzi. I mi się to nie podoba. Tak bardzo, że albo zmienisz zasady, albo jutro napiszę do Fundacji WP.

    Dodam jeszcze, że promowanie produktów, które nie są open source jest niedozwolone na stronach wordpress.org z zasady.

    Ludzie bardzo często mylą open source z freemium, więc na wszelki wypadek wyjaśnię, gdyby zachodziła wątpliwość. WordPress jest open source, Twoje szablony są freemium. Freemium to model biznesowy. Produkty freemium są rozdawane za darmo, ale często są zastrzeżone prawem autorskim. Open source to licencja. Produkty open source mogą być płatne, ale muszą być na licencji GPL lub podobnej, czyli ktoś dostaje taki produkt (za darmo lub za pieniądze) wraz z prawem robienia z nim co mu się żywnie podoba pod warunkiem, że jak będzie go dystrybuował, to również na licencji GPL. Jeśli chcesz tu promować swoje produkty, nawet płatne, to musisz je dystrybuować na licencji open source – GPL w przypadku software’u i CC w przypadku plików graficznych, bo WordPress wspiera tylko takie produkty.

    Licencja WordPress, dostępna na tej stronie (http://wordpress.org/about/license/), mówi wyraźnie, że jak się nie podoba, to zawsze można skorzystać z innej platformy niż WordPress.

    W ramach ciekawej lektury proponuję artykuł Marka Jaquitha (współtwórcy WordPressa), w którym tłumaczy, dlaczego szablony WordPress są pochodnymi WordPressa i w związku z tym muszą być na licencji GPL: http://markjaquith.wordpress.com/2010/07/17/why-wordpress-themes-are-derivative-of-wordpress/

    A tu jego definicja, co to jest szablon WordPressa (wytłuszczenie moje):

    WHAT IS A WORDPRESS THEME?
    WordPress themes are a collection of PHP files that are loaded together with WordPress and use WordPress functions and access WordPress core data in order to deliver HTML output. A theme may (and almost always does) include CSS files, JavaScript files, and image files. Note that WordPress theme PHP files are not “templates” or “documents” in the way that most people think of those words (though the word “template” is sometimes used, it is not strictly accurate). They are PHP script files that are parsed and run on the same exact level and by the same PHP process as all the core WordPress files.

    Ciekawy temat,
    na tyle ciekawy, że zrodził w mojej głowie wiele wątpliwości.

    Jeśli gdzieś się mylę, bardzo proszę o poprawienie mnie.

    Rozumiem, że szablony wordpress udostępniane za darmo muszą być wolne od jakichkolwiek zastrzeżeń typu wspomniane wyżej zabronienie usuwania stopki.
    Ściągam szablon za darmo i mam prawo z nim robić co chcę, modyfikować udostępniać zmodyfikowany dalej etc.

    Ale co z szablonami, które są sprzedawane, z nimi wszystko jest ok, na zasadzie: sprzedajemy czas i grafikę, której użyliśmy do stworzenia templatki?
    Natomiast wszelkie rozwiązania w php w płatnym szablonie są na licencji GPL i gdy kupię szablon moge śmiało stosować i rozpowszechniać ich rozwiązania użyte w kodowaniu szablonu?

    O jej, w końcu zapomniałam zgłosić tego kolesia. No cóż, potraktuję to jako drugą szansę.

    @adrian – Nie ma znaczenia czy szablony są płatne czy darmowe. Dlaczego komuś miałyby przysługiwać inne prawa tylko dlatego, że nie chce udostępniać swojego produktu za darmo? Licencja jest taka sama dla wszystkich. Załóżmy, że masz krzesło – możesz na nim siedzieć, oddać komuś innemu, spalić albo sprzedać. Twoje krzesło, Twoja sprawa. Ale jak już je dasz lub sprzedasz komuś innemu, to on nabędzie je z takimi samymi prawami.

    W szablonie darmowym też możesz dać grafikę i CSS na zasadach Copyright, a także zachować prawo autorskie do nazwy. Będzie to znaczyło, że osoba, która ściągnie od Ciebie ten szablon nie będzie mogła modyfikować tych elementów lub dystrybuować całego szablonu. Nie będziesz też mógł zamieścić go do ściągnięcia ze strony wordpress.org, bo WP z zasady nie promuje niczego, co nie jest w całości Open Source. Być może stąd to poczucie, że szablony darmowe muszą być całe GPL, bo jak pobierasz z wordpress.org to widzisz tylko takie, ale to jest polityka firmy a nie prawo. Prawem jest GPL na całe PHP.

    Wbrew pozorom, płatne szablony zwykle też są w całości GPL/CC. Thesis jest tylko niechlubnym wyjątkiem a nie regułą. Łatwo to sprawdzić, bo WordPress promuje wszystkie firmy, które działają na zasadach Open Source: http://wordpress.org/extend/themes/commercial/ Jak widzisz prawie wszyscy najwięksi się stosują.

    Możesz z ich szablonami zrobić wszystko co Ci się podoba, łącznie z dystrybuowaniem ich na swoich stronach za darmo. Jeśli zmienisz ich nazwę, to nawet możesz je rozdawać jako swoje. Możesz też skopiować i modyfikować kod PHP ze wszystkiego, nawet z Thesis. Producenci szablonów zarabiają kupę pieniędzy, ale tak na prawdę zwykle nie płacisz za szablon tylko za serwis, czyli update’y, wsparcie, dodatkowe wtyczki itp. Większość użytkowników woli zapłacić za ściągnięcie szablonu bezpośrednio od producenta niż ryzykować pobranie starej wersji z podejrzanej strony, gdzie mogą dostać szablon i chmarę wirusów. No i dochodzi do tego zwykła przyzwoitość. Większość ludzi nie jest złodziejami, więc zapłacą, bo tak wypada.

    Mówi się, że programy open source są „free” tak jak w wyrażeniu „freedom of speech” (wolność słowa) a nie jak „free beer” (darmowe piwo). To czy pracujesz za darmo czy nie to Twoja sprawa, ale owoce Twojej pracy muszą być wolno dostępne dla całej społeczności. Np. Facebook jest za darmo (tak jak piwo), ale nie jest GPL. Nie wiemy jak wygląda w środku ani nawet jakiej wersji teraz używamy. Jest za darmo, bo firma zarabia na tym, że ma wielu użytkowników. Nie jesteśmy klientem Facebooka tylko jego produktem. Klientami są reklamodawcy, którym Facebook nas sprzedaje. Dlatego Facebook notorycznie łamie prawa swoich użytkowników, stając się właścicielem naszych danych, zdjęć naszego kota i śledząc nas i nasze kontakty po całym internecie.

    Produkty open source działają dokładnie na odwrót. Ich celem jest zagwarantowanie naszych praw, czyli dzięki temu, że mamy nielimitowane prawo do używania i modyfikowania WP nasze prawa są zapewnione. To tak jak bycie właścicielem kartki, na której napiszesz swoje dane. Możesz dowolnie zmieniać firmy hostingowe, wygląd i funkcje strony, domenę itp, cały czas przenosząc wszystkie swoje dane z miejsca na miejsce, bo WP jest wolnym oprogramowaniem. Jeśli ktoś doda jakiś malware do WP, to szybko to zostanie wyłapane, bo wszyscy mają prawo do kodu.

    Bez licencji GPL internet w ogóle by nie istniał, bo na GPL jest też HTML, PHP, Lynux, MySQL, Firefox itp. itd. Bez tej licencji internet stałby w miejscu. Drugą ważną cechą GPL jest właśnie możliwość wspólnej pracy nad programem. To dzięki temu internet dostał takiego przyśpieszenia. Gdyby korporacje farmaceutyczne zrobiły to samo, to dawno mielibyśmy lekarstwo na AIDS czy raka.

    Dlatego, jeśli skopiujesz PHP z Thesis, ulepszysz, i udostępnisz na licencji GPL – wszystko jedno za darmo czy za pieniądze, przyczynisz się dla dobra całej społeczności, bo pomożesz zbudować lepsze oprogramowanie, a o to przecież chodzi. Masz do tego pełne prawo tak długo jak długo będziesz udostępniał owoce swojej pracy na licencji GPL.

    Natomiast masz prawo zarabiać na swojej pracy. WordPress nawet głośno zachęca do budowania skutecznych modeli biznesowych wokół WordPressa. Zarabianie na WP jest w interesie WP. Dzięki temu więcej specjalistów będzie pracowało nad programem, wtyczkami, szablonami itp.

    Jeszcze jedna uwaga – to nie jest tak, że nikt nie ma praw autorskich do WordPressa. Ma je pewien facet z Włoch, który stworzył program B2 i udostępnił go na licencji GPL. Na podstawie tego programu Matt Mullenweg napisał WordPress i też udostępnił go na licencji GPL, bo musiał! Lamentikus, czyli twórca szablonów powyżej, łamie prawa autorskie tego Włocha, co oznacza, że jego szablony są tak samo nielegalne, jak gdyby wziął program Microsoftu, zmodyfikował i rozpowszechniał. Bo wg licencji GPL, złamanie tej licencji jest równoważne z utratą gwarantowanych przez nią swobód. Czyli WordPress jest GPL dla mnie, bo ja się stosuję, ale dla Lamentikusa WordPress ma etykietkę „Wszystkie prawa zastrzeżone”, co oznacza, że powinien zapłacić temu Włochowi, a następni autorom wszystkich kolejnych zmian w oprogramowaniu WP, bo przez działania Lamentikusa wszyscy Ci ludzie z powrotem dostają prawa autorskie do napisanego przez siebie kodu. Setki ludzi mogłyby pozwać go do sądu, choć w praktyce pewnie zrobiłaby to Fundacja WordPress. W interesie tej Fundacji jest ściganie ludzi łamiących licencję, bo jeśli będzie się to zdarzało nagminnie, społeczność przestanie pracować nad WordPressem i nasze ulubione oprogramowanie przestanie istnieć.

    Dziękuję Ci za bardzo wyczerpującą odpowiedź.
    Wiele mi rozjaśniłaś 🙂

    @sylwia a co z wtyczką WPML ? zamknęli coś co było na GPL … i co można „tfórcom” zrobić?

    @marcin Nigdy nie używałam tej wtyczki, więc nie wiem na pewno, ale wydawało mi się, że ona tylko przestała być darmowa, ale dalej jest GPL. Czy masz tę wtyczkę i możesz powiedzieć, jaka tam jest licencja?

    A przy okazji – jaka licencja obowiązuje na lokalizacje WordPressa? Chociaż licencja WP tego nie wymaga, wydaje mi się, że zdrowo by było zastosować CreativeCommons-ShareAlike. Wtedy twórca wtyczki robiącej tłumaczenia nie mógłby wrzucić Copyright na tłumaczenie (lub jego rozwinięcie) w swojej wtyczce.

Viewing 15 replies - 1 through 15 (of 35 total)
  • The topic ‘Szablony do WordPressa’ is closed to new replies.