Wsparcie » Uwagi » Bardziej profesjonalne tłumaczenie

  • Pracuję nad bardziej profesjonalnym tłumaczeniem, które instaluję u moich klientów.

    Są trzy rodzaje zmian:

    1. Terminologia: „Wpis” to „Artykuł”, „Odnośnik” to „Link”, „Wypis” to „Abstrakt”.

    2. Poprawienie źle przetłumaczonych zdań. Bardzo duża część jest bardzo dobrze przetłumaczona, ale czasem zdarzają się rodzynki, które chyba wyszły spod pióra pana Google. Chodzi głównie o instrukcje, do których stali użytkownicy WordPressa nie zaglądają, ale są one przydatne dla klientów końcowych.

    3. Przetłumaczenie brakujących elementów – praca w toku, jeszcze został mi jakiś tysiąc. Tłumaczę również WordPress Network.

    Pomyślałam, że może są inne osoby zainteresowane takim bardziej profesjonalnym tłumaczeniem. Oczywiście korzystam głównie z ogromu prac wykonanego przez obecnych tłumaczy. To co jest w tej chwili jest bardzo dobre na bloga, ale przy projektowaniu stron przydatna jest inna terminologia, bardziej intuicyjna dla klientów biznesowych.

    A może byłaby możliwość dodania alternatywnego tłumaczenia do instalacji WP?

Viewing 14 replies - 1 through 14 (of 14 total)
  • po prostu je udostępnij 🙂

    alex27

    (@alex27)

    Też jestem za 🙂 Udostępnij do pobrania, a na pewno znajdą się jeszcze osoby, które Ci pomogą.

    Zgadzam się, że czasami trafiają się rodzynki, które chyba wyszły spod pióra pana Google.

    Jednak jestem zdania, że zmiana podstawowych terminów WP mija się z celem. Chodzi o to, że pewne frazy weszły na stałe w obieg w świecie WordPressa i stanowią obowiązującą nomenklaturę, stały się niejako niepisanym standardem.

    Przykład o co mi chodzi: dla mnie Wypis był zawsze Wypisem i gdy będę chciała poszukać na ten temat coś w Google’u to nie przyjdzie mi do głowy, żeby wpisać Abstrakt.

    rwtryb

    (@rwtryb)

    nawet nie przyszło mi do głowy myśleć tymi kategoriami 😛

    sylwiaofwarsaw

    (@sylwiaofwarsaw)

    Hej, dzięki za komentarze.

    Spodziewałam się, że zdania będą podzielone, ale też ja nie proponuję zastąpienia istniejącego tłumaczenia moim, tylko alternatywę do użytku w sytuacjach biznesowych. Przez „profesjonalne” nie miałam na myśli przeciwieństwa „amatorskiego”, tylko bardziej w angielskim znaczeniu „dla biznesu”.

    Osobiście, przez wiele lat korzystałam z WP wyłącznie dla siebie, więc używałam wersji angielskiej. W końcu dużo łatwiej jest znaleźć w Google coś na temat „excerpt” niż „wypis”.

    Kiedy zaczęłam robić strony dla klientów biznesowych, którzy chcą uaktualniać je sami, zaczęły się schody. Mi jest wszystko jedno jak po polsku mówi się na coś co dla mnie nazywa się „post”, „page”, „excerpt”, „link”. To wszystko kwestia umowna. Ale dla kogoś kto nigdy nie miał do czynienia z WP (czyli jakieś 90% Polaków) i kto nigdy nie pisał bloga, ale za to korzystał z płatnych programów do tworzenia stron, „wpis” brzmi jak coś z innej planety.

    Jeden z moich klientów tak bardzo nie chciał używać czegoś co nazywa się „wpis”, że zażyczył sobie kategorii i tagów dla „stron” (umieszczenia w kanale RSS też), w efekcie przerabiając strony na wpisy. Wszystko po to, żeby nie używać czegoś do czego był uprzedzony z powodu samej nazwy. Jak mi powiedział, „wpisy” są dobre dla blogu ale nie dla strony internetowej poważnej firmy.

    Z kolei klienci, którzy dostali nowe tłumaczenie chętnie tworzą „artykuły”, a stron używają tylko do takich rzeczy jak „o nas”, „kontakt”, „dojazd” itp., czyli tak jak powinno być.

    Zwróćcie uwagę, że ten pierwszy klient praktycznie pozbawił się możliwości dodania zwykłej strony organizacyjnej bez wysyłania jej do czytników RSS swoich klientów. Więc oczywiście zażyczył sobie, żeby mu teraz zrobić strony, które się będą nazywały jakoś inaczej niż te strony, których używa jako wpisy! Przez cały ten czas całą część o nazwie „wpisy” omijał szerokim łukiem.

    Siłą WP jest to, że zawsze się dostosowuje do użytkownika. Ostatnia słynna maksyma Matta: „The Software Is Wrong, Not The People”. Więc jeśli robimy coś dla klientów, i jest im tak wygodniej, to warto im to zaproponować.

    Problem w tym, że klient się nie nauczy WP i wielu innych rzeczy. On chce tylko wiedzieć, jak wykorzystać możliwości swojej strony do maksimum. Jeśli to zrobi, to będzie miał popularną stronę, a my więcej klientów. 😉

    Tu jest plik .po.

    Klucz, którego użyłam, to wydawcy książek i prasy. Jak na pewno wiecie, słowa nie tłumaczą się między językami jeden do jednego, więc trzeba znaleźć kontekst. Akurat „wpis” po angielsku to nie jest „post” tylko „entry” tak jak w LiveJournalu. WordPress używa terminologii typowej dla wydawnictw, bo od początku aspiruje do pozycji narzędzia dla dziennikarzy. Więc „post” używa nie w sensie poczty, tylko prasy, np. „Washington Post”.

    Ideałem by było, gdyby można było dołączyć to tłumaczenie jako alternatywę do aktualizacji, czyli ktoś mógłby zaktualizować WP w wersji angielskiej, polskiej lub polskiej biznesowej.

    Jak zobaczycie, robiłam poprawki do wersji 3.1.4. Teraz używam 3.2.1 z tym tłumaczeniem. Nie wiem, jak należałoby przygotować ten plik do regularnych aktualizacji. Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.

    Doskonale rozumiem problem i potrzebę klientów. Ja też w większości przypadków wykorzystuję WP jako CMS dla stron firmowych i sama, gdy robię dla klientów coś w rodzaju „ściągawki” do zarządzania treścią, przyłapuję się na tym, że najpierw piszę „Jak dodać artykuł”, a potem słowo „artykuł” zmieniam niechętnie na „wpis”, tylko po to, żeby była zgodność z interfejsem.

    Jednak przy robieniu alternatywnego tłumaczenia (masz rację, „biznesowe” bardziej oddaje sen niż „profesjonalne”) obawiałabym się jeszcze takich kwestii:
    a) co z aktualizacją WP do nowej wersji? Kto będzie pamiętał, żeby zastąpić pliki Twoimi? Czy nadążysz z tłumaczeniem do każdej nowej wersji na czas?
    b) co z pozostałymi bytami w WP, które również jako część nazwy mają słowo „post”, a w kontekście „artykułu” już dziwacznie brzmią:
    – custom post types (własne typy artykułów? A jeśli ktoś zakłada własny typ „Produkt” – jego instancje to już nie są artykuły, a wpisy wciąż tak, bo słówko wpis jest bardziej ogólne)
    – post formats (gallery, link, image, video, audio… to wciąż różne formaty wpisów, ale czy artykułów?)
    itd.

    sylwiaofwarsaw

    (@sylwiaofwarsaw)

    Dobre pytania, @agabu:

    a.) tak jak to sobie wyobrażam (nie wiem na ile jest to realne) ludzie mieliby po prostu do wyboru trzy różne aktualizacje:
    1.) angielska,
    2.) polska (z „wpisem”),
    3.) polska biznesowa.
    Czy nadążę z tłumaczeniem? Musiałabym wiedzieć więcej o tym jak to działa, tzn. co robią autorzy obecnego tłumaczenia przed każdą aktualizacją.

    b.) oczywiście nie każde słowo „post” musi być przetłumaczone jako „artykuł”.
    – custom post types jest trochę poza potrzebami tego tłumaczenia, bo klient końcowy nigdy nie widzi takiej opcji, tylko efekt tego co się zaprogramuje, np. „produkt”, „wideo” itp. My tworzymy custom post types i my im nadajemy wymyślone przez nas nazwy.
    – post formats – poszłam na łatwiznę i u mnie to się nazywa „format” – zobacz zdjęcie http://prntscr.com/2id12

    Myślę, że takie rzeczy są do dogrania. Na pewno warto je zgłaszać i dyskutować, żeby znaleźć jak najlepsze/najbardziej intuicyjne rozwiązanie.

    ad. a

    Czy nadążę z tłumaczeniem? Musiałabym wiedzieć więcej o tym jak to działa, tzn. co robią autorzy obecnego tłumaczenia przed każdą aktualizacją.

    Musiałabyś pogadać w tym temacie z Wacławem.

    ad. b – zgadzam się z tym

    sylwiaofwarsaw

    (@sylwiaofwarsaw)

    Wielkie dzięki. Ale jak się z nim skontaktować? Nie widzę tam żadnych namiarów.

    Jak sobie otworzysz dowolny plik „.po” polskiej wersji WP, to namiary znajdziesz w polu „Language-Team”. On też czasami pisze na tym forum.

    Off-topic
    @sylwia, a Ty masz jakiegoś swojego bloga/stronę?

    sylwiaofwarsaw

    (@sylwiaofwarsaw)

    Ha, zapomniałam Ci odpowiedzieć. Bardzo Ci dziękuję. Poszukam maila do Wacława.

    A moje blogi już znasz. Jak zwykle zapominam je uaktualniać. 😉

    Jestem za, a nawet przeciw!

    Mam wszystkie widgety po polsku na blogu, oprócz widgetu ‚search’. Chociaż, w panelu administracyjym widget ma polską nazwę.

    Można by zrobić, żeby wordpress obsługiwał automatycznie kilka wersji językowych. Tak, żeby blog mógł być jednocześnie w kilku językach.

    Można. Realizuje to np wtyczka WPML (płatna) choć można pobrać ostatnią wolną wersję, która się nieźle sprawdza.

Viewing 14 replies - 1 through 14 (of 14 total)
  • The topic ‘Bardziej profesjonalne tłumaczenie’ is closed to new replies.